·o. .I believe in nothïng but the truth and who we are ! ·o.

czwartek, 12 lipca 2012

27.

Siemka ;)


We wtorek wieczorem wybrałam się z Georgem na rowery :> / wróciłam do domu po 22, ale to szczegół.. dziwne, że nikt nie sapał ^^ / no i zajechałyśmy do jej babci na sernik *.* uwielbiam ich serniki są zawsze takie meeeega słodkie   wgl to chyba jest jedyne ciasto jakie lubię jeść.. no oprócz miodownika. Ogl nie jadam ciast, nie lubię. No i się zgadałyśmy, że z rana pójdziemy na zdjęcia. :D w końcu się wyżyję! :3


No to se z rana wstałam o 8, bo o 10 miałam iść na sesję z Sonijet ;) a mnie jeszcze czekało mycie głowy, gdyż wieczorem ciepłej wody rodzice nie zrobili. -.-'''  no i oczywiście George się musiał spóźnić.. >.<
ale ok. ;) pojechałyśmy nawiedzić stare dobre zboże :3 wzięłyśmy ze sobą balony na dodatek do zdjęć. ;) no i oczywiście od razu 5 pękło.. stwierdziłyśmy, że to moja wina, gdyż iż, mam taki wpływ, że jak coś dotknę, to to się psuje. :( no i postanowiłam pojechać do domu po jeszcze kilka, bo z 2 balonami nic nie wyjdzie dobrego ;) no i jak to  pechowa ja, spadłam z roweru przez sznurówkę.. <lol2> xd i jak wróciłam to se stałam i patrzyłam jak ona biedna się męczy. xd
Gdy zaczęłyśmy robić zdjęcia zaczęło się chmurzyć.. Więc trochę zdjęć porobiłyśmy i się szybko zamieniłyśmy, żeby znowu nie było, że ja mam masę zdjęć, a ona nic ^^ no i zaczęło padać. to zawinęłyśmy aparat w spodenki xd i dopóki nie lunęła taka porządna ściana deszczu, to robiłyśmy zdjęcia. :)
co Wy na to? :D

















Potem szybkim tempem wróciłyśmy do mnie całe ubłocone. ZAWSZE SPOKO. no  i zrobiłam nam po herbacie i gofrze z nutellą i bananem :3 no i postanowiłam w najbliższym czasie nie jeść nic podobnego, bo za słodko ^^

zgrałyśmy zdjęcia i się na tym nasze spotkanie skończyło, a chciałyśmy jeszcze iść na spacer i poszukać fajnych miejsc na zdjęcia, no ale gdzie w takim deszczu? :c
Po południu byłam umówiona na zdjęcia z Maddy i NaTii :* / ta Pani w końcu jest w Gol. !! <radoszka> /
No i się spotkałyśmy w CBC no i się wymieniłyśmy ploteczkami :3 no i poszłyśmy do Maddy po aparat. Po drodze stwierdziłam, że NaTii chodzi jak kaczuszka XD (takie tam odciski na stopach ^^) ale i tak ją kocham :** no i poszłyśmy na most kolejowy :) no i zdjęcia wyszły moim zdaniem bardzo ładne, dzięki mojej ślicznej modelce :3 / Maddy, następnym razem też modelujesz!!! :)




no i było fajnie :>


Dzisiaj mam nockę z NaTii :3 będziemy ryć sobie psychikę Mars'ami i Linkin'ami :33 xd
będzie ok :D a w piątek obchodzimy trio urodziny ;) ale nie wiem co z tego wyniknie na razie, ani co kupić dziewczynom.. oO znaczy, Maddy wiem co kupić, ale wciąż mam wątpliwości ^^ ale dam radę, mam jeszcze czas. ;)
wgl po wczorajszej wiadomości tak mi się mega przykro zrobiło, że miałam ochotę zebrać wszystkie swoje rzeczy i natychmiast się wyprowadzić.. najlepiej tam, gdzie nie chcą mnie puścić, czyli na UA. no ale ok, nie ważne. damy radę, bo musimy. nie ma wyjścia, jeszcze 3 lata i lecimy na Gdańsk :D.


A po dzisiejszej porannej informacji to już wgl mi psychika siadła. oO ale na szczęście jest już wszystko wyjaśnione i od września idę do LO do klasy prawniczo-administracyjnej :)
obawiam się, no ale będzie ok. :) mam nadzieję :D
Dobra, kończę, bo już się w terminach pogubiłam ^^ a szczególnie po przerobieniu ok. 40 zdjęc. oO
Dobranoc, bo NaTii jest chyba już meeega zmęczona. xdd w sumie to już słodziachnie śpi :3





R. ;*


niedziela, 8 lipca 2012

26.

Witam. ;)

Już wszystkich szczegółów nie pamiętam ale coś tam opowiem o tamtym tygodniu. ;)
A więc zaczęłam se jeździć na Gol. rowerem. ;) podróż zajmuje mi 30 min. a więc tak źle nie jest xd
W sumie większość czasu spędziłam z Maddy na spacerach, siedzeniu na środku jezdni, śmiechu ze wszystkiego, kopaniu kamyka przez caałą Jodłową, przełażeniu przez krzaczyska z pokrzywą, itd. :) A więc było fajnie ;)
No i w czwartek wypad do Kołobrzegu :)) I było mega fajnie :> leżing, smażing i plażing i obżeraning i gapiening na chłopaking grającing w siatkówking oraz słuchaning muzyking na promenadzing uważam za zaliczony w 100 % ! :DD
Zdjęcia obowiązkowe :









hje hje :3
A w piątek była u mnie Alesya i pół dnia przesiedziałyśmy grając w Simsy
:) Szczerze? Ranisz mnie coraz częściej. Oddalamy się od siebie. A szkoda. Bardzo.. Ale cóż, odległość swoje robi, brak czasu dla siebie, zmiana charakterów. Rozumiem. Kiedyś powiedziałaś, że nie jestem Twoją przyjaciółką przez te 40 km między nami. Coś czuję, że aż do tej pory tak sądziłaś i sądzisz. Cóż, przykro mi i to bardzo. A mnie bardzo łatwo zranić i wiele osób to wykorzystuje.

hmm.. nie pamiętam co się jeszcze działo. z resztą nie ważne.
dzisiejszy dzień spędziłam na sprzątaniu wspomnień - segregacji albumów ze zdjęciami. A teraz właśnie za każdym razem kiedy patrzę na jedno zdjęcie chce mi się masakrycznie płakać. Czemu? Nie wiem. Mam doła. Nie wyjdę z niego na razie. Popadłam w melancholię. Żyję ot tak - by żyć. Jeśli coś fajnego się dzieje jest ok, jak nie to mam ochotę usiąść na łóżku włączyć listę smutnych piosenek z "Under the water"
na czele, zgasić światła, popłakać potem wyjść w pole, osiąść w wysokiej trawie i odłączyć się od tej rzeczywistości.
Tak jakoś dziwnie, nawet nie czuję satysfakcji, że będę miała jakoś za 2 tyg. własny aparat. Nic mnie jakoś nie pociesza. Nic. Nic. Nic. Znowu. i znowu.  jutro zdjęcia z Anett :*
dlatego idę zaraz spać. bo nie wiem jak jadę do Gol., o której się widzimy, gdzie i co.. nic. branoc.



R. ;*


sobota, 7 lipca 2012

25.

Siemka :)
Miałam połączyć kolejne 2 dni i doszedł jeszcze jeden i doszedł jeszcze dzisiejszy :o
MASAKRA! :/ a to wszystko przez brak neta i czasu ^^
Ale teraz opowiem o dzisiejszym i wczorajszym dniu, a jutro o tamtych. ;) I promise, zrobię to!!
A więc. Wczoraj o godzinie 11:00 skończyłam 16 lat. Cóż, dzień szczególny, a ja jakoś już tych urodzin aż tak nie odczuwam. Kiedyś to była radocha jak nic, bo znajomi, żarcie, życzenia, PREZENTY. A teraz? O dziś, 6 lipca.. Czekam na te kilkadziesiąt "najlepszego" na fb, poodpowiadam "dziękuję :)", kilka będzie jedynie takich prawdziwych - od przyjaciół i rodziny. Potem zaproszę kilka znajomych, posiedzimy, poobżeramy się, porobimy zdjęcia, posłuchamy muzyki i tyle. ;) Ale ok, nie marudzę. :D

Wczorajszy dzień mogę uznać za nawet ok. Od samego rana sprzątałam pokój. Skończyłam o 18. Mamie się to nie spodobało ^^ A w między czasie zdarzył się incydent z Patką Baa :o .. Pozdrawiam pomysł zrobienia niespodzianki a potem wpraszania się do domu ^^ Ale nie będę tu o tym pisać, bo już tyle razy o tym opowiedziałam w ciągu tych 2 dni, że aż mnie już od tego mdli... A nie, to od Coli. ^^
No i tak zakończyłam zacne urodziny. Dostałam od rodziców pieniądze, no i tata dał mi jeszcze kwiaty. :) I wieczorem od babci dostałam pieniądze również. ;) 

Pomijając fakt, że powiedziałam Patce Baa, że nie wyprawiam urodzin, a co było ewidentnym kłamstwem, to spędziłam sobotę w miłym gronie kochanych wariatów.
Musiałam wstać o 8:10, gdyż o 9 miała przyjść chrzestna do mnie, więc nie można zaspać i przyjść w pidżamie do salonu :o ogarnęłam się jakoś, przyszłam do salonu, zostałam obsypana buziakami :) i dostałam znowu pieniądze i 3-barwny błyszczyk do ust :D
Potem pożarłam się z mamą gdzie będę przyjmowała gości swoich zacnych ^^ No ale zostało na moim. ;) Urządziłyśmy piknik w moim pokoju na podłodze i było ok. ;) Pierwszy wbił George :* / dziękuję za chustkę, cukierki z UA
, czekoladę, od której przytyję, lakier do paznokci *.* oraz kartkę w krowo-zebrę z zezem :D / Potem wbiły Maddy i Asia. ;** / Asi dziękuję za mgiełkę, flagę *.*, czekoladę i pluszaczka :D a Maddy za koszulkę *.*śmiechową kartkę :3
No i zaczęło się obżerstwo. xd i gadanie o niczym i wszystkim i słuchanie muzyczki. ;) ciecie w berecie, stara baba sika takata i wiele innych :D :*
Potem nadmuchałyśmy 4 balony i poszłyśmy porobić "scenki z bestów z gitarą " xd a potem głupio jasiowa-siatkówka ^^
oto nasza scenka :





Radzę powiększyć :)

Potem w oczekiwaniu na grilla i szampona (pozdrawiam tych wszystkich, którym albo tak powiedziałam, albo mnie tak zrozumieli :P) poszłyśmy porobić se zdjęcia. hahahah pozdrawiam nas i nasze zryte banie




słit focie od dołu ^^


z Maddy













muucha *o*



babcia R. ^^











uwielbiam minę Maddy   / wybacz, musiałam, a to było najsłodsze :*







lady Sonijet i Maddy

Potem jak nas zawołali rodzice na grilla, przyjechał do nas Kamil :* / dziękuję za zdjęcie w ramce :D, teraz mam co postawić na "Półkę Pamięci" ;)



No i było ciekawie, zjedliśmy, wypiliśmy.. Potem Szanowny Pan nas opuścił, bo zakupy miał zrobić, ale obiecał wrócić. xdd
no to my w międzyczasie zdjęciami się zajęłyśmy :)
No i zaczynało padać to przeszłyśmy do domu.. nagle telefon :o myśmy jak wariatki wyleciały w ten deszcz ^^ no ale ok xd wszyscy żyją. to najważniejsze ;)
no i w 5 poszliśmy se pośpiewać ^^ hje hje ;) potem George se poszedł. ;c a my napadliśmy na lody ^.^

no i coś jeszcze ^^ ale to już my z Maddy xd
No i to było tyle :) 

Świetnie spędzony czas z cudownymi ludźmi :**
Kochani, dziękuję Wam za spędzenie ze mną tego dnia, za wywołanie uśmiechu na mej twarzy i wgl :) Kocham Was!

/ ... no i znowu to się stało no! Ile jeszcze?! Los się ze mnie naśmiewa. >.< Niewykorzystane okazje bolą bardziej niż popełnione błędy.. o tak. :(

SPAĆ! Koniec Psot! NOX!



R. ;*

poniedziałek, 2 lipca 2012

24.

Siema. ;)
Dawno mnie tu nie byłoo.. :<
A teraz właśnie leżę i zdycham obolała po dzisiejszym bardzo udanym dniu! :D

wgl teraz jak się zaczęły wakacje, to będę tu chyba codziennie zaglądać, gdyż iż będzie co opisywać. ;)
Przydałoby się coś naskrobać o klasowym "ognisku" i o zakończeniu roku, nieprawdaż? No to dzisiaj o tym napiszę a w jutrzejszej notce połączę opisanie dzisiejszego dnia z jutrzejszym. ^^
Nie bardzo mi się ta opcja podoba, ale trudno. ;)
Jak pamiętnik, to pamiętnik - nadrabiać trzeba. Zapłata za lenistwo.. 

A więc nadeszła środa. Kilkoro z nas przyszło do szkoły, żeby zlepić czapeczki na zakończenie. Myśmy tam myślały, że nam to zajmie 1.5h, a tu CYK i skończyliśmy w jakieś 5 min 19 czepeczek. :o
hihi :) posiedzieliśmy i se poszliśmy. xd
No i o 9:45 była zbiórka ludzi w CBC. No to my z Maddy, Sonijet i Iwanem poszliśmy tam wcześniej z myślą "Poczekamy na nich a jak wszyscy przyjdą to pójdziemy". Siedzimy. Jest za 10 ^^ Patrzymy oni już 5x w tę i z powrotem przeszli koło naszego okna... OMG. Poszliśmy do nich, a oni se postanowili tam zaczekać. ^^ Ależ ok..  Zdecydowaliśmy się uderzyć na strzelnicę. Część ekipy poszła na już na miejsce, a druga część poszła.. ogarnąć "prowiant" xdd hie hie :) fajnie się zaczęło i fajnie ogl było! :)
Najpierw się rozkręcało, graliśmy w karty (to nie fair! Firuś tak potasował, że przy pierwszej wojnie Maddy mi zabrała wszystkie karty :<<), potem Maddy mnie nazwała hardcorem - nie wiem czemu, gdyż aż tak źle nie było przecież ^^ xd
Potem większość poległa i były zgony :PP
" - Ryśka, trzymasz się?

   - Czego?
pamiętna wypowiedź ^^
potem zaczęli się rozchodzić..
i skończyło się na odprowadzaniu Firusia do domu razem z Maddy i Cymkiem. ;)
a więc dzień był udany ze wspaniałymi ludźmi!
nawet kręcenie nosem nie zniszczyło tego dnia!
potem poszłam do Maddy i naklejałyśmy zdjęcia do albumu, który miał być niespodzianką dla naszej wychowawczyni :)
Haha, fajnie było :D Rzucanie się kawałkami po taśmie i słit focie w lustrze <3 haha kocham tego wariata

Czwartek - Zakończenie. ;)
No zacznijmy od tego, że to było połączenie Dnia Wychowawcy z Zakończeniem Roku dla gimnazjum :) No i od 8 były próby, dziewczyny poprawiały album, ja z kilkoma innymi osobami robiłam plakat o tematyce wakacyjnej. :P potem poszliśmy na pizzę bez wychowawcy ;c ale i tak fajnie było. ;) Wera i jej bąbelki z colą wygrały :* będzie mi jej baardzo brakować czasem..
Potem żeśmy się rozeszli. O 17 zakończenie.. No i co? Oczywiście łzy się polały, kilka zdjęć mamy, śmiechu też było, Pauline nam zaśpiewała kilka piosenek, było super, jak zawsze z resztą. Ta Pani ma piękny głos :) szkoda, że jej w tamtym roku nie doceniłam, ehh. Naszej kochanej wychowawczyni się spodobała niespodzianka, też płakała.. Było super. 3B nawet jak coś na spontanie robiła, to wychodziło to z klasą. :) <If you know what I mean ^^> Będzie mi brakowało tych ludzi.. Za wszystko im podziękowałam już na fbl'u. Więc tu się rozpisywać nie będę. 

NAJLEPSI LUDZIE EVER! 
No i na tym skończył się kolejny rozdział w życiu. :(  szkoda... a teraz czas na zasłużony wypoczynek ze znajomymi, słońcem, sesjami zdjęciowymiczytaniem książek oraz zrzucaniem zbędnych kilogramów. ;)


 opowiadanie prezentacji z naszych 3 lat przez Maddy, Cymka i Werę :)
 / na podłodze nasze czapeczki absolwentów :D


 papayaaa! :D



:(
 
Spadam spać, więc do jutra . ;)



R. ;*